Barcelona

Barcelona

Projekt rozpoczął się od konkretnej intencji: umieszczenia wiersza Barcelona Adama Ziemianina w miejscu, w którym stał legendarny bar. Utwór, napisany w latach 70., jest zapisem doświadczenia pokolenia młodych poetów, studentów i artystów krakowskiego środowiska literackiego tamtego czasu. Wiersz przywołuje konkretne postaci i sytuacje — między innymi Wojtka Bellona, współtwórcę Wolnej Grupy Bukowina — oraz codzienny rytuał spotkań przy piwie. „Obudziłem się nagle w »Barcelonie« / Pan Jasio nerwowo roznosił piwo” — to obraz zwyczajności, która budowała wspólnotę. A zarazem zapis młodzieńczych aspiracji i poczucia czasu, który dopiero się otwierał: „Wtedy jeszcze mieliśmy / Paszporty do młodości / Takie radosne”.

Mural został nagrodzony w ramach konkursu Fresh Zone (ArtBoom Festival).

Mural z wierszem „Barcelona” Adama Ziemianina na ścianie kamienicy w Krakowie, zrealizowany w miejscu wyburzonego Baru Barcelona.

Legendarny Bar Barcelona był jadalnią, pijalnią, ale przede wszystkim alternatywną Twierdzą Myśli Intelektualnej Krakowa. Dla studentów mieszkających w DS Żaczek wędrujących ulicą Manifestu Lipcowego był to przystanek na piwo po drodze na wódkę do Żyda. Dla całej reszty było to miejsce wymiany zdań, pomysłów i poglądów.

Spotykali się tu studenci prawa, poeci, malarze i cała reszta szeroko rozumianego kręgu krakowskich artystów. Byli wśród nich m. in. Antoni Potoczek, Adam Ziemianin, Bronisław Maj, Jerzy Gizella, Jan Pieszczachowicz, Krzysztof Krcha, Andrzej Warzecha czy Redaktor Czubała.

Mural z wierszem „Barcelona” Adama Ziemianina na ścianie kamienicy w Krakowie, zrealizowany w miejscu wyburzonego Baru Barcelona.

Jednak Barcelona przepadła. Znikła. Najpierw zamieniono ją w nędzny, bezalkoholowy bar, później w jakiś sklep, aby wreszcie obwieścić, że na miejscu małego narożnego domu stanie wielka kamienica. Sic transit gloria mundi…

To zdumiewające, że tak wiele różnych osób i historii mogło być połączonych jednym obskurnym barem, do którego przychodziło się podobno tylko dla towarzystwa, bo jedzenie było paskudne. To właśnie stosunek ludzi do tego miejsca uczynił z niego twierdzę, która stała, działała i łączyła ludzi przez blisko 100 lat.

Archiwalne zdjęcie baru w Krakowie – niewielki narożny budynek z szyldem „Piwiarnia” i przechodniami przed wejściem.
fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe